nowe zasady

Nowe zasady – jednolity system selektywnej zbiórki

Mieszkańców wielu gmin czekają ogromne nowości od 1 lipca. Wszystko za sprawą rozporządzenia ministra środowiska z grudnia 2016 roku o selektywnej zbiórce odpadów. Zostaną wprowadzone jednolite dla całego kraju zasady segregowania śmieci, które dotychczas były regulowane przez poszczególne samorządy. Warto się z nimi zapoznać, ponieważ oznacza to kilka istotnych zmian w zarządzaniu odpadami.


Skąd ten pomysł?

Do tej pory było tak, że gminy posiadały pewną swobodę w zarządzaniu odpadami – system segregowania różnił się w wielu miejscach w Polsce. Rozporządzenie to ma ujednolicić normy zarządzania odpadami tak, aby w każdej gminie obowiązywały te same zasady. Obecnie ponad połowa korzysta z podziału na 4 pojemniki, jednak istnieją też takie miejsca, które stosują dwa podziały, na przykład na odpady przeznaczone do recyklingu oraz te biodegradowalne. Rozporządzenie ministra ma poniekąd zmusić samorządy do bardziej racjonalnego gospodarowania odpadami i ujednolicić system ten na terenie Polski.

Zasady segregowania odpadów po 1 lipca

Zmiana polega na tym, że będziemy korzystać z pięciu pojemników: na papier (niebieski), szkło (zielony), metale i tworzywa sztuczne (żółty), bio (brązowy) oraz zmieszane (szary). Do pierwszego zaliczymy opakowania z papieru i tektury, gazety, czasopisma, ulotki, zeszyty, papier biurowy. Czego na pewno tam nie wrzucimy? Odpadów higienicznych, np. ręczników papierowych czy zużytych chusteczek, kartonów po mleku i napojach, papieru lakierowanego oraz powleczonego folią, tłustego papieru, a także papierowych worków po nawozach i materiałach budowlanych. Łatwo zauważyć zatem, że ten odpad nie powinien nosić śladów pozostałych śmieci. Żółty pojemnik, przeznaczony dla metali i tworzyw sztucznych nie uległ dużej zmianie – wrzucimy do niego np. butelki plastikowe, folię aluminiową, jak i nakrętki czy kapsle. Absolutnie nie wolno w nich umieścić opakowań po lekach, zużytych baterii, puszek po farbach – są to odpady niebezpieczne dla środowiska, dla których istnieją specjalnie przeznaczone miejsca. Szkło to pojemnik zielony, a znajdą się w nim m.in. butelki po napojach i żywności, słoiki oraz generalnie wszystkie szklane elementy z wyjątkiem okularów, zniczy, luster i szyb. Bio odpady, czyli resztki jedzenia, skoszoną trawę oraz liście ulokować należy w pojemniku brązowym. Zmieszany, czyli “najłatwiejszy” rodzaj odpadów umieścimy w szarym kontenerze, a zaliczymy do nich wszystko to, czego nie możemy umieścić w pozostałych, a co nie jest niebezpieczne dla środowiska. Gminy będą miały 5 lat na zastosowanie kolorystyki pojemników.

Realne zmiany

Z pewnymi trudnościami powinny liczyć się wspólnoty mieszkaniowe oraz spółdzielnie i ich mieszkańcy, którzy mogą zostać poproszeni o składkę na zakupienie nowych pojemników lub na poszerzenie wiaty, jeśli okaże się za mała na pomieszczenie wszystkich kontenerów. Jak już wcześniej zostało wspomniane, celem resortu środowiska jest zmuszenie samorządów do bardziej rozsądnego zarządzania odpadami. Wzrośnie zatem opłata za ich składowanie, warto zaznaczyć, że będzie to proces stopniowy od 2018 roku, tak, aby w 2020 roku cena była już stała – ok. 270 zł. Jak zaznacza Unia Europejska, Polska powinna osiągnąć 50-procentowy poziom recyklingu i przygotowania do ponownego użycia papieru, metali, tworzyw sztucznych oraz szkła.

Są to zmiany, które mogą realnie wpłynąć na funkcjonowanie gmin i samorządów w Polsce. Warto zaopatrzyć się w pojemniki, które są solidne i będą służyły przez lata. Nie ulega wątpliwości, że są to bardziej restrykcyjne zasady segregowania odpadów – czy wyjdą samorządom na dobre? Jeśli zostaną odpowiednio wcielone w życie – istnieje duża szansa na powodzenie.